Nietypowo podróż poślubna… Jedziemy do Albanii!

źródło: vivus.pl

Nieodłącznym elementem ślubu jest podróż poślubna. Przygotowujemy się do niej tak samo sumiennie, jak do wesela. W zależności od budżetu, pory roku czy długości urlopu możemy zdecydować o miejscu w jakim spędzimy ten cudowny czas. Ale co wybrać kiedy opcji jest tak wiele? Wszystko zależy od tego, czy jesteście tradycjonalistami, czy lubicie wyzwania. Bo jeśli należycie do tych pierwszych, możecie wybrać romantyczną podróż do Paryża, nurkowanie w Egipcie lub błogie lenistwo na Bora Bora. Opcje te są sprawdzone przez setki, a nawet tysiące par, więc nie może się nie udać. Jeśli jednak należycie do osób, które nie boją się szaleństwa i chętnie uciekają od sztampy, za cel podróży wybierzcie… Albanię! Dość nietypowa podróż poślubna, ale za to jaka ciekawa!

Dlaczego Albania?

Dlaczego akurat proponuję Wam Albanię jako cel podróży poślubnej? Chyba sama z siebie nie wpadłabym na ten pomysł, ale… natknęłam się ostatnio na bardzo interesujący artykuł (zamieszczony na vivus.pl) traktujący o podróży do Albanii właśnie. Okazuje się, że Albania to nie tylko bajeczna pogoda, ale także przepiękne plaże, zachwycające dech w piersi krajobrazy, pyszne jedzenie i przyjazne dla turystów ceny, które są bardzo konkurencyjne w porównaniu z innymi kurortami. Mało kto wie, że Albania nazywana jest drugą Chorwacją. Posiadająca 362 kilometry wybrzeża morskiego Albania rzeczywiście ma do zaoferowania turystom bardzo dużo.

Autor artykułu „Albania – bezpieczeństwo turystów. Na co warto uważać”, na który ja się dziś powołuję przekonuje nas, że osoby, które wybrały się na wakacje do Albanii, zgodnym głosem mówią, że jest to miejsce wręcz idealne na urlop, podróż poślubną i romantyczne uniesienia. Ten sam autor artykułu powołuje się na opinie turystów, którzy na blogach i forach internetowych piszą o tym, jak bezpiecznie czuli się w Albanii, jak eleganckie i czyste są tamtejsze hotele, jak dobre są restauracje, a ludzi przyjaźnie nastawieni do turystów. Większość internetowych wypowiedzi na ten temat rozwiewa obawy co do niebezpieczeństw czyhających na turystów w Albanii.

Zwyczaje, które warto znać

Nietypowa podróż poślubna do Albanii może być typowa, a raczej „swojska”, jeśli wcześniej poznamy znaczące tradycje Albańczyków. Przestrzegając ich nie tylko nie narazimy się tubylcom, ale także skradniemy ich serca. Jakie są najpopularniejsze zwyczaje w tym kraju? Albańczycy witają się przez podawanie ręki. Przed wejściem do domu gospodarza należy zdjąć buty. Ciekawostką jest fakt, że kręcenie głową (nasze „nie”) w Albanii oznacza „tak”. Warto o tym pamiętać! Albańczycy bardzo dużą wagę przywiązują do okazywania szacunku starszym osobom. I o tym również powinniśmy pamiętać. Kobiety w Albanii mogą czuć się bezpiecznie, nie powinny jednak same spacerować nocą, gdyż miejscowi odczytują to jako szukanie towarzystwa.

Czy wiza jest potrzebna?

Z przywoływanego artykułu dowiadujemy się, że Polacy mogą wjeżdżać do Albanii bez wizy, na podstawie dowodów osobistych i przebywać na jej terytorium do 90 dni w ciągu 180 dni licząc od dnia pierwszego wjazdu. Nie pobiera się też granicznych opłat wjazdowych, nie jest wymagane posiadanie określonej kwoty pieniędzy ani biletu powrotnego.

Albania, a bezpieczeństwo?

Czy w Albanii jest bezpiecznie? Co na ten temat ma nam do powiedzenia autor wspomnianego przeze mnie artykułu o Albanii, zamieszczonego na vivus.pl? Otóż… ogólnie rzecz biorąc Albania to bardzo wdzięczny cel podróży (kliknij). O ile będziemy przestrzegać kilku podstawowych zasad, żadne niebezpieczeństwo nie będzie nam zagrażać. Fakt, autor artykułu pisze, że zdarzają się epizody, kiedy to turyści są zapraszani na poczęstunek z dużą ilością alkoholu, a później okradani. Ale gdy zachowamy trzeźwość umysłu i nie damy się skusić na tego typu uczty, wówczas wszystko będzie dobrze. Większą ostrożność warto natomiast zachować na plażach. Często brakuje na nich ratowników, nie ma komunikatów o stanie morza ani badań wody na obecność pałeczek coli. Zdwojoną ostrożność należy zachować w górach, ponieważ w Albanii nie ma odpowiednika polskiego GOPR-u. Poza tym, albańskie góry to w ogóle temat tabu. Warto omijać je szerokim łukiem. Znajdują się tam nielegalne hodowle maku i konopi, strzeżone przez uzbrojonych wartowników. Praktycznie w każdej wiosce miejscowi mają broń. Jeżeli zdecydujemy się jednak wybrać w tamte rejony, pamiętajmy bezwzględnie o tym, żeby poruszać się w kilkuosobowej grupie, najlepiej z wynajętym przewodnikiem i nie zbaczać z wyznaczonej trasy. Jeśli po Albanii będziecie poruszać się samochodem, to pamiętajcie, aby nie zabierać po drodze autostopowiczów.

Więcej na temat Albanii, tego czy w Albanii jest bezpiecznie, a także na co zwrócić uwagę wybierając się do tego kraju, przeczytacie we wspomnianym tutaj przeze mnie artykule „Albania – bezpieczeństwo turystów. Na co warto uważać.” Artykuł znajdziecie na stronie www.vivus.pl. Zachęcam do uważnej lektury, bo tekst jest naprawdę szalenie ciekawy i może rozwiać wiele wątpliwości.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *